Już wyjaśniam.
W ostatnich latach na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego powstało (albo zostało zrekonstruowanych) kilka wiat zwanych onegdaj deszczochronami.
Ich konstrukcja jest taka, że nie posiadają żadnych bocznych ścian, nie chronią więc przed wiatrem dzięki czemu nie mogą służyć jako awaryjny nocleg.
Inaczej jest z chatkami powstałymi w Nadleśnictwie Baligród. Te (w wspomnianym Rabem), ale też na Żebraku czy Korbani dają schronienie w ekstremalnych warunkach. Ta nad Jeziorkiem Bobrowym to jest właściwie platforma widokowa - taki dziwoląg, bo po co komu zadaszona platforma ?
Dla obrazkowego pokazania tematu przedstawię dwa zdjęcia ; na pierwszym pokazana jest wiata po polskiej stronie na Dziale, która nie chroni przed niczym , w zimie nie ma nawet na czym usiąść.
a na drugim zabudowana chatka w słowackiej Runinie , gdzie można się schronić w każdych warunkach (nie ma jej na mapach)
schr1.jpg schr2.jpg



Odpowiedz z cytatem
