Cytat Zamieszczone przez Kurdybanek Zobacz posta
Zarzuty forumowiczów, którzy piszą w tym wątku, że osoba zadająca pytanie jest sama sobie winna bo nie wyraziła się zbyt precyzyjnie są nie zasadne.

Oto zadane pytanie:



Przecież Diaz sprecyzował, że nie chce iść asfaltową drogą oraz szlakiem z Lutowisk przez Otryt.
Można założyć,że oczekiwał podpowiedzi (od „życzliwych” forumowiczów) co do jakiejś mniej uczęszczanej trasy alternatywnej nie koniecznie po szlaku.


Ponieważ należę do osób, które lubią przebijać u innych balonik zarozumiałości dlatego zgadzam się w większości z tym co napisał diabeł i sturnus. Udzielona przez don Enrico odpowiedź jest co najmniej niezręczna. Jej ton pasuje raczej do dyskusji prowadzonych na fejsie czy twiterze, gdzie wiele osób odpowiada tak jakby zjadła wszelkie rozumy.
Czytuję to forum od ponad 2 lat, a oficjalnym użytkownikiem jestem od 1,5. Ostatnio jednak zaglądam tu rzadziej gdyż mam wrażenie jakby pomału przenikał tu toksyczny klimacik portali społecznościowych.
Wydawało mi się , że powiedziałem już wszystko, ale widzę niezrozumienie więc wyjaśnię metodą prymitywną kawa na ławę.
Pojawił się na forum człowiek zwany Diaz i zadał pytanie sprecyzowane, ale nie podał nawet najmniejszej informacji o swoich możliwościach (kondycyjnych, sprawnościowych, orientacyjnych)
Chcąc udzielić sensownej odpowiedzi trzeba takie minimum wiedzieć. Poprosiłem go o to w prywatnej korespondencji , ale mnie olał.
Trzeba być totalnym ignorantem , aby wypuścić gościa na trasę zbyt trudną narażającą życie.
To nie jest kpina , ci co naśmiewali się mówiąc że wszystkie trasy bieszczadzkie są banalne skompromitowali się.
A jeśli ten Diaz to jest nastolatek, który zaczyna przygodę z górkami ? to co ? mam mu od razu podać trasę która jest przeznaczona dla ryzykantów ?
Ja takiej odpowiedzialności nie wezmę na siebie.
Porównywanie mojej postawy do wpisów na płaszczyznach ogólnie dostępnych jest co najmniej niezręczna i przypisać ją można osobom które coś tam pozjadały.