Wypowiem się jak ja odebrałam tą lakoniczną odpowiedź Henia oraz pytanie pytającego. Mimo całej szczegółowosci pytania nie do końca wbrew pozorom zrozumiałam o co własciwie chodzi pytającemu. Pyta czy jest możliwosć przejscia stąd dotąd - ja bym odpowiedziała "a dlaczego by nie!" przecież nie ma muru chińskiego, sistiemy, zony więc co to wlasciwie za pytanie - nie rozumiem :D Czy chodzi o szlaki, scieżki przyrodnicze, schody, stokówki, drogi szutrowe, bezdroża czy co? No bo logicznym jest że (gdziekolwiek te miejscowosci znajdują się na mapie Polski) jest opcja dojsć z jednej do strugiej na sto tysięcy sposobów :D Ale to tyle na temat tego jednego przypadku.


Odpowiedz z cytatem
