Wśród omszałych jodeł
mchy24.jpg
i buków
mchy26.jpg
przeczołgałem się przez pola paproci żółtych
mchy18.jpg
i zielonych
mchy19.jpg
i zapadłem w brzozowy zagajnik
mchy23.jpg
troszkę odsapnąć. Stwierdziłem, że chyba wykołowałem smoki ale chwilę później omalże nie wdepnąłem w inne ślady po uczcie
mchy20.jpg
I na pewno nie zrobiło ich zwierzę, które napotkałem już po zmroku
mchy21.jpg
Mimo tych licznych niebezpieczeństw udało mi się cało i zdrowo (nie licząc obdartego nadgarstka i stłuczonego łokcia- wygrzmociłem raz na śliskich gałęziach wśród paproci) wrócić do domu.
Dobranoc


Odpowiedz z cytatem