Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3
Pokaż wyniki od 21 do 26 z 26

Wątek: Jak Bertrand przegrał z Pikujem, czyli zapraszam do ogniska

  1. #21
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,169

    Domyślnie Odp: Jak Bertrand przegrał z Pikujem, czyli zapraszam do ogniska

    No to poproszę o wyczerpującą podpowiedź.
    pozdrawiam
    bertrand236

  2. #22
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,841

    Domyślnie Odp: Jak Bertrand przegrał z Pikujem, czyli zapraszam do ogniska

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Na tym cmentarzu szukamy unikalnych nagrobków mających polskie korzenie. Nie chodzi o polskie nazwiska dawnych mieszkańców, tylko o ....?
    Czy ktoś podpowie Bertrandowi czego szukać ?
    Podpowie, podpowie
    Chodzi o to, co stanęło jako nagrobki czyli przedwojenne słupki graniczne, na przykład takie jaki ten
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  3. #23

    Domyślnie Odp: Jak Bertrand przegrał z Pikujem, czyli zapraszam do ogniska

    Cytat Zamieszczone przez bertrand236 Zobacz posta
    ...Przed śniadaniem zwiedzam gospodarstwo. Nie powiem, jestem bardzo miło zaskoczony. Na odrodzonym terenie stoi kilka budynków. Jeden mały, pokój z łazienką, który my z Renatką zajmujemy. Drugi większy, w którym jest kilka pokoi.[...] Jest stołówka, sauna, dwa domki grillowe, basen odkryty i jeden tajemniczy budynek o którym napiszę później. Miejscówka naprawdę super. Godna polecenia. Opis znajdziecie tutaj: http://www.karpaty.info/ua/uk/lv/tr/...ykivska.khata/ Śniadanie i pierwsze zdziwienie. Zaczynamy od rosołu, który podaje nam żona Iwana. Następnie jakieś placki smażone, a dalej deser.
    Potwierdzam, spałem tam w sierpniu 2015. Chyba wtedy było bardzo nowe, bo wszystko pachniało świeżym lakierem. Na śniadanie były rzeczywiście dziwnie zestawione dania jak na polskie przyzwyczajenia, ale wszystko smaczne.

  4. #24
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,169

    Domyślnie Odp: Jak Bertrand przegrał z Pikujem, czyli zapraszam do ogniska

    Po wyjściu z cmentarza udaliśmy się na miejsce spotkań towarzyskich, czyli do sklepu. Po drodze zaczepiła nas starsza Pani, bo chciała porozmawiać po polsku. Opowiedziała nam, że ma siostrę pod Opolem i kilka razy u niej była. Podobało się jej w Polsce. Starsza Pani mieszka w jednej z gorszych chałup we wiosce. Do dziś nie mogę sobie darować, że nie poprosiłem jej, żeby nas wpuściła do domu. Cóż stało się. W końcu dotarliśmy do sklepu. Zaopatrzenie nieciekawe. Chleba nie widziałem. Może mieszkańcy wioski pieką sobie sami? Mięsa i kiełbasy tez nie było. Było za to kilka gatunków piwa, woda, Coca Cola, cukierki Pszczółki i spora ilość mocnego alkoholu. Ciekawostka: Darek kupił sobie laczki, czym, nas wszystkich zadziwił. Ciekawostka druga Sklepowa leje spod lady. Znaczy się pod ladą ma plastikowy 5 litrowy pojemnik od wody mineralnej wypełniony bezbarwną cieczą. Ciecz ową rozlewała mężczyznom do szklaneczek. Ci wypijali ją i lekko się otrząsali. Zastanawiałem się, czy też nie spróbować tego nektaru, ale w całym sklepie nie widziałem kranu. Obawiałem się, że mycie szklaneczek odbywa się bardzo symbolicznie. Dopiero w Polsce syn mnie zawstydził. „Tata woda mineralna była? – Była. To trzeba było kupić wodę, wylać ją, a do pustej butelki nalać owego nektaru”. Cóż starzeję się i już się z tym pogodziłem. Nie zawsze pomyślę… Nabyliśmy sobie po piwku Colę pszczółki z zapłaciłem równowartość 6 PLN. Z ławki przed sklepem, na której siedzieliśmy obserwowaliśmy leniwe życie wioski. Poczuliśmy się jak „ławkowi cze” z Wilkowyj. Nadeszła pora powrotu do Iwana. Czeka nas jeszcze nie lada atrakcja. Iwan zamówił u ludwisarzy wielką kadź. Kadź tak na oko o średnicy 200 cm i głębokości około 60-70 cm. Kadź tą osadził na kamiennym murze. A pod nią umieścił palenisko. Kadź ta była równo z podłogą budynku, w którym się znajdowała. Obok w tym samym budynku był kamienny zbiornik z zimną wodą. Pod kadzią rozpalał ogień i kiedy woda nagrzała się do około 40-42 stopni, to można się w niej wylegiwać. Jak już zrobi się w kadzi zbyt gorąco, to można wskoczyć do zbiornika z zimną wodą. Kiedy przyszliśmy na kwaterę, to Iwan powiedział, że kadź będzie dla nas o później, bo teraz inni turyści z Ukrainy z niej korzystają. Zasiałem u dziewczyn, zwłaszcza u Marzeny ziarnko niepokoju. „Wiecie, ale na nie widziałem rano odpływu wody w kadzi. Będziemy korzystać po kimś, a może nawet nigdy nie była ona opróżniana?” Darek podchwycił, że wszystko jest możliwe. Żona Iwana przygotowała obiad kolację. Znowu przedziwna składanka dań. Barszcz, jakieś placki, jakieś mięsko, słodki deser. Objedzeni poszliśmy chwilę do pokojów. Rozpaliłem w piecu, Iwan przyniósł drewno i przypomniał mi, żebym zamknął szyber. Był lekko zdziwiony, że wiedziałem, co to jest i do czego szyber służy. Jak kadź się zwolniła poszedłem zobaczyć, co Iwan tam wyprawia. On wodę spuścił szlauchem od góry kadzi. Wymył ją, nalał wody wrzucił kamienie na dno i rozpalił ogień.. Kiedy woda się nagrzała o a nasza flaszka została opróżniona poszliśmy z niej skorzystać. Powiem Wam, że w sauence źle się czuję, a tam było super. Nikt z towarzystwa nie chciał wskoczyć do9 zimnej wody, więc ja musiałem dać przykład. Z tym wskoczeniem, to przesadziłem, ale dostojnie zszedłem do wody po drabince. Po moim pokazie tylko Renatka zrezygnowała z zimnej wody. Spędziliśmy tam sporo czasu nieźle się bawiąc. Po wyjściu z „łaźni” dokończyliśmy flaszkę. Zachciało się nam herbaty. Stołówka zamknięta, a w pokojach brak czajników. Obudziłem Iwana. Stwierdził, że nie ma problema i za chwilę jego żona przyniosła czajnik. Wypiliśmy herbatkę popatrzyliśmy w piękne ukraińskie niebo i poszliśmy spać. Jutro przecież wracamy do Polski….
    CDN (nie wiadomo, kiedy)
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  5. #25
    Bieszczadnik Awatar mercun
    Na forum od
    11.2016
    Rodem z
    daleko i blisko....
    Postów
    224

    Domyślnie Odp: Jak Bertrand przegrał z Pikujem, czyli zapraszam do ogniska

    Cytat Zamieszczone przez bertrand236 Zobacz posta
    Iwan zamówił u ludwisarzy wielką kadź. Kadź tak na oko o średnicy 200 cm i głębokości około 60-70 cm. Kadź tą osadził na kamiennym murze. A pod nią umieścił palenisko. Kadź ta była równo z podłogą budynku, w którym się znajdowała. Obok w tym samym budynku był kamienny zbiornik z zimną wodą. Pod kadzią rozpalał ogień i kiedy woda nagrzała się do około 40-42 stopni, to można się w niej wylegiwać. Jak już zrobi się w kadzi zbyt gorąco, to można wskoczyć do zbiornika z zimną wodą. Kiedy przyszliśmy na kwaterę, to Iwan powiedział, że kadź będzie dla nas o później, bo teraz inni turyści z Ukrainy z niej korzystają. Zasiałem u dziewczyn, zwłaszcza u Marzeny ziarnko niepokoju. „Wiecie, ale na nie widziałem rano odpływu wody w kadzi. Będziemy korzystać po kimś, a może nawet nigdy nie była ona opróżniana?” Darek podchwycił, że wszystko jest możliwe. Żona Iwana przygotowała obiad kolację. Znowu przedziwna składanka dań. Barszcz, jakieś placki, jakieś mięsko, słodki deser. Objedzeni poszliśmy chwilę do pokojów. Rozpaliłem w piecu, Iwan przyniósł drewno i przypomniał mi, żebym zamknął szyber. Był lekko zdziwiony, że wiedziałem, co to jest i do czego szyber służy. Jak kadź się zwolniła poszedłem zobaczyć, co Iwan tam wyprawia. On wodę spuścił szlauchem od góry kadzi. Wymył ją, nalał wody wrzucił kamienie na dno i rozpalił ogień..


    Patrząc na całokształt to się nie dziwię, że na drugi dzień rano "rosołek" czy inny "barszczyk" turystom serwowali. Szkoda było zmarnować...
    To najkrajšie na svete nie sú veci, ale chvíle, okamihy, nezachytiteľné sekundy – Karel Čapek

  6. #26
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,060

    Domyślnie Odp: Jak Bertrand przegrał z Pikujem, czyli zapraszam do ogniska

    Tak dla rozjaśnienia, to to co Bertrand nazywa wielką kadzią to jest to czan , często spotykany w karpackich ośrodkach wypoczynkowych na wschodzie
    więcej można poczytać tu

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Jak Bertrand bez blizny zoperował nogę Chrystusowi. Zapraszam do letniego ognia
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 111
    Ostatni post / autor: 21-04-2016, 14:52
  2. Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-02-2012, 15:18
  3. Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 25-08-2010, 20:53
  4. Zapraszam do ogniska
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 194
    Ostatni post / autor: 07-06-2009, 23:26
  5. nocleg pod Pikujem --Husne
    Przez joorg w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 09-02-2009, 06:35

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •