Przejeżdżałem w lecie rowerem przez Mrzygłód. Usiadłem na chwilę na rynku na ławeczce, potem popatrzyłem na króla. Ruin cerkwii ani dystrybutora nie wypatrzyłem, ale tak to jest, że czasem na rowerze przegapię parę rzeczy
Myślę, że tam jeszcze długo będzie, na asfalt czeka wiele dróg a na kostkę również sporo chodników.



Odpowiedz z cytatem