Słonko nie mobilizowało, ale decyzję trzeba było podjąć. Poszło dość prosto bo dlaczego by nie iść do Hołuczkowa, skoro iść możnaA na dodatek czeka tam na odwiedziny cerkiew. Do Hołuczkowa więc! Będąc już w drodze zatrzymałem się jeszcze na chwilę aby z oddali popatrzeć na cerkiew w Siemuszowej i jej oba cmenatrze...
... a potem górka skryła mi widoki do tyłu i pozostało już wyłącznie patrzeć przed siebie. A było na co! Jakieś zwierzęta się tu i ówdzie plątały...
... a na dodatek wiosna, jak się okazało, nie miała obaw i działała już na pełnych obrotach!
I tak sobie szedłem przez wiosenne łąki, zagajniki, aż - nagle i niespodziewanie - zza drzew wyłoniła się cerkiew. Właśnie ta, w Hołuczkowie.
![]()





Odpowiedz z cytatem