Pd Kolibą powitał mnie ten sam co zawsze sympatyczny psiur i całkiem fajne widoki , na wprost to co zawsze czyli gniazdo Tarnicy i Krzemienia z przybocznymi Bukowym i Szerokim , na prawo też bez zmian górująca Caryńska a po lewej , choć dobrą chwilę się wpatrywałem połoniny nie dostrzegłem :
DSCF2088.jpgDSCF2089.jpgDSCF2090.jpgDSCF2099.jpg
Tak łatwo oczywiście się nie poddaje więc postanowiłem wleźć na Magurę , najpierw po śladach desek , czasami zerkając za plecy dotarłem do Rohów :
DSCF2107.jpgDSCF2121.jpg
Po kilkunastu minutach buksowania w śniegu wdrapałem się na Magurę i zacząłem bacznie się rozglądać ale ani wzdłuż ani w poprzek żadnej połoniny nie dojrzałem więc trochę niepocieszony postanowiłem wracać po własnych śladach bo muszę się przyznać że trochę mnie ta Magura tamtego dnia złachała , do Nasicznego dotarłem prawie o zmroku:
DSCF2113.jpgDSCF2114.jpgDSCF2117.jpgDSCF2132.jpg
To nie oznacza że tej połoniny tam nie ma , być może ktoś ją kiedyś odkryje , może się komuś poszczęści. Zajrzałem jeszcze do hacjendy Mavo bo jaśniała blaskiem świateł z drogi , w kominku napalone ale Mavo ani widu ani słychu więc pora wracać do domu.