Odp: W poszukiwaniu połoniny , tej wyśnionej przez Bazyla.
Zamieszczone przez slawek71
Pd Kolibą powitał mnie ten sam co zawsze sympatyczny psiur
Kilka lat temu z pod Koliby do Pszczelin odprowadził mnie podobny pies (być może to ten sam) a potem chciał na stopa pojechać ze mną dalej tzn. próbował wsiąść do samochodu, który mi się zatrzymał.
Chatka ciekawa, ale zbyt ładna, żeby miała służyć zwykłym śmiertelnikom.