Myślę, że - i tam i tam - wszystko zależy od... człowieczeństwa rzeczonego Człowieka.
Jeden "nielegalny" - tylko nakarmi rodzinę, ale sporo czyni z tego podstawowe źródło dochodu. Tak samo jeden "legalny" nie strzeli, jak nie będzie pewien, że odda strzał czysty, inny oszuka na wpisach, zgnoi postrzałka itd.
BTW - łowiectwo nie ogranicza się do strzału, biesiady i opłacenia składki. Jak znasz takich "myśliwych" - to współczuję. Z drugiej strony - wiem, że osób łamiących mój wyidealizowany obraz łowiectwa jest... zbyt dużo.
A dokarmianie ? Jak mamy zwierzynę i chcemy ją zarówno uchować przez zimę, jak i uchronić uprawy (w tym przypadku leśne), to po prostu trzeba ją dokarmiać.
P.S. A i jeszcze jest różnica między "bezbolesną śmiercią" przy dobrym strzale (nie wnikając, czy legalnym), a długim umieraniem we wnyku, czy innym "sprzęcie" (nielegalni raczej nie chcą hałasować).



Odpowiedz z cytatem