Przez kilka dni nie miałem dostępu do internetu, dziś nadrabiam zaległości i patrzę, oczom nie wierzę, jeszcze raz zaglądam i faktycznie chyba wychodzi, że o mnie chodzi! Naprawdę nie czuję, żeby mi się to wyróżnienie należało ale niech to, udźwignę ten ciężar i postaram się żeby mi nie odwaliło
Ponieważ jeszcze nie zdążyłem pogratulować Waldemarowi to czynię to teraz - brawo za udany debiut!
Wszystkim biorącym udział w zabawie serdecznie dziękuję. Nieocenionemu Marcowemu, który po raz już dziesiąty wszystko to ogarnął, zachęcał do działania i pięknie prowadził nasze wybory - wielkie podziękowania!!!
Do zobaczenia na KIMB-ie albo i wcześniej!