Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: Terra incognita

Widok wątkowy

  1. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    755

    Domyślnie Odp: Terra incognita

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Na Przysnop? Chyba zbyt mało jednoznacznie napisałem, że szlak jest tam prowadzony dość... tajemniczo
    Tajemniczo? Dobrze powiedziane
    Skręciłem z drogi w kierunku Przysnopu w miejscu, gdzie na mapie szlak odbijał na lewo. Nie przejmowałem się tym, że oznaczeń nie widziałem - przecież widzę górę przed sobą, kierunku nie da się pomylić. Brakiem śladu drogi czy choćby ścieżki nie przejmowałem się, bo śnieg mógł ją zamaskować. Ale łąki się skończyły, i trzeba było się przedzierać przez krzaki. Jeszcze będąc we wsi dochodziły do mnie pokrzykiwania, jakby ktoś nadawał rytm przy wypychaniu czegoś z zaspy. Dziwiło mnie tylko, że słyszałem to podczas całego podejścia pod górę.
    Szczyt okazał się bardziej zarośnięty, niż wynikało by to z mapy. Szlak na niego wyprowadzić mnie miał od południa i tak też szedłem poszukując oznaczeń. Na dość sporej podszczytowej łące z krzaków wyłonił się z krzaków osobnik wydający te pokrzykiwania. Ubrany w kamizelkę odblaskową nie pozostawiał złudzeń co do powodu swej obecności. Porozmawiałem chwilę próbując się dowiedzieć, w którą stronę idzie nagonka i gdzie się zaczaili myśliwi, by nie wleźć im pod lufy. Pokierował mnie łąką z powrotem i doradził obejść szczyt od północy. Znów przedarłem się przez krzaki na łączkę położoną po drugiej stronie. Idąc co chwilę gwizdałem, bo jakoś nie miałem sumienia śpiewać - zepsuł bym im całe polowanie. Nagle słyszę, że zza drzew ktoś woła mnie po imieniu. Przystanąłem zdziwiony, ale po chwili okazało się, że to tylko zbieg okoliczności. Tym razem wlazłem na myśliwego, znów konsultacje z mapą, jego wielkie zdziwienie jak go poinformowałem, że idę do Ulucza - "przecież to z 10km-ów". Nie szkodzi - mam cały dzień
    W końcu powiedział, by lepiej spadać w dół do drogi. Tak też uczyniłem, przy okazji odnajdując wreszcie szlak, który wyprowadził mnie na drogę na końcu Hłomczy - drobna pomyłka na mapie. Drogą przetuptałem aż do końca Łodziny, do cerkwi, oganiając się przez cały czas od miejscowych psów jak również parę razy tłumacząc miejscowym, że nie należę do tej paczki biegającej ze strzelbami nad wsią i w związku z tym sarniny też nie mam. Pewnie zmylił ich mój pies
    Pod cerkwią postanowiłem nie iść dalej szlakiem ikon, bo na mapie prowadził on brzegiem Sanu. Wróciłem więc znów przez całą Łodzinę i niedaleko skrzyżowania na Witryłów przycupnąłem na przystanku na zasłużoną przerwę śniadaniową, co bardzo spodobało się mojemu towarzyszowi. Droga do Witryłowa była strasznie oblodzona więc gdzieś po kilometrze, jak zobaczyłem odbijające od niej koleiny w pola, to z radością ją porzuciłem. Przy okazji znów po chwili znalazłem szlak ikon - a więc tu też nie prowadzi tak jak na mapie i tylko niepotrzebnie nadłożyłem drogi. Bez przygód dotarłem do Witryłowa i skręciłem na kładkę. Jako że zależało mi na odwiedzeniu pewnego miejsca jeszcze za dnia, postanowiłem tylko przespacerować się kładką, porzucając pomysł odwiedzenia Ulucza. Kładka nie spodobała się towarzyszowi - zdecydowanie woli mieć stały grunt pod nogami. Za pokonanie swej słabości dostał następną bułę na przystanku.
    Cerkiew w Witryłowie obsadzona tujami mocno ogranicza zrobienie zdjęcia. Ruszam dalej przez pola na Koziarczyska, skąd spoglądam na Końskie. Stamtąd powoli dociągam do Mrzygłodu. Na mapie mam oznaczoną starą ceriew z 1901r. niedaleko nowego cmentarza, jednak poza normalną zabudową nie zauważam żadnego budynku przypominającego cerkiew. Już myślę, że to był budynek przerobiony na cerkiew, podobnie jak w Dołżycy, ale napotkana pani wyjaśnia mi gdzie mogę cerkiew odnaleźć. Karawan nadal zaparkowany...
    Załączone obrazki Załączone obrazki

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •