Z tego, co wiem, to dyżury GOPR (w Chatce) są tylko od czasu do czasu, nie nonstop. A miejsca noclegowe udostępniali zapewne tylko grzecznościowo (dla najemcy).
Ale JAJA,
w środku takiej zimy? jaki problem zastąpić ajenta - choćby na czas choroby?
Mam tylko nadzieje, że to nie jest spóźniona kontynuacja akcji Suche Rzeki itd. ......
Tydzień temu Chatka działała. Termometr wskazywał okolice -22, ale było słonecznie i tłumy podążyły na Połoniny. Parking był wypchany po brzegi, szlak wydeptany, przyroda zjawiskowa. W samej Chatce ludzi było pełno (strefa ogólnodostępna), trudno było znaleźć kawałek miejsca na wypicie gorącej herbaty z termosu. Znajomy chłopak wydawał gorący żurek (po zapachu sądząc;-) i zdaje się ciepłe napoje, w każdym razie można było coś zakupić.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)