[QUOTE=bieszczadzka kuna Kręcą i kręcą to i pewnie coś wykręcą.[/QUOTE]
Ale przynajmniej odśnieżają
Natomiast zakładanie śladu to raczej ukłon w kierunku turysty masowego lub jak kto woli - niedzielnego. Turysta świadomy poradzi sobie bez problemu. Z tym, że jeżeli już tak chcą być mili to albo ślad zakładamy zawsze albo w ogóle. Porządne otyczkowanie szlaku jest generalnie wystarczające.
Enigmatyczne jest też sformułowanie "w schronisku na Połoninie Wetlińskiej Bieszczadzki Park Narodowy wprowadził dyżury w celu podniesienia bezpieczeństwa turystów wędrujących po szlakach w tym rejonie". Jak to rozumieć : czy tylko w weekendy, w niedziele czy codziennie od 9 - 15? Park chyba nie jest przygotowany na to, że gospodarz jest tylko człowiekiem ze wszystkimi jego ułomnościami i może zachorować. A reakcja włodarzy powinna być natychmiastowa tak by turysta, który trafi na złe warunki na szlaku mógł być zawsze pewien, że może liczyć chociażby na chwilowe wytchnienie w osłoniętym miejscu.
I powinien być zawsze pewien, że to miejsce będzie dostępne.
Generalnie , będąc na miejscu zarządcy takiego obiektu, o sporym przecież znaczeniu, umieściłbym przy wejściu na szlak stosowną informację. Nieczynne, czynne a jeżeli tak to na jakich zasadach. Wtedy podejmuję decyzję czy pchać się dalej czy może odpuścić. Zakładam, że ci, którzy tam chcą iść robią to świadomie i potrafią czytać , w co niestety czasem powątpiewam. I chyba sir Bazyl też w poście ciut wyżej.