Nie odjedziesz, nie odjedziesz.
Ponieważ parking był zawalony śniegiem nie mogłeś tam wjechać, zostawiłeś samochód na jezdni co jest niezgodne z obowiązującymi w tym miejscu przepisami o czym informują znaki.
Miejscowy szeryf opiepszony przez jakiegoś ważniaka (który akurat robił objazdówkę wielką pętlą) postanowił zadziałać i odholował Twój pojazd na najbliższy parking policyjny w Lesku.
I co ...?
Przecież idziesz po śniegu od Suchych Rzek i nogi dawno już Co odpadły od ...
Dzwonisz po GOPR jak po taksówkę a rachunek za akcję wysyłasz do dyrekcji Parku.
Mamy gotowy scenariusz idiotycznej komedii



Odpowiedz z cytatem