
Zamieszczone przez
kulczyk1
Niech mnie ktoś poprawi bo może czegoś nie doczytałem. Wygląda to prawie na standard każdego dworca-przystanku PKP za komuny. Usiąść , schronić przed deszczem , zagrzać się. Piszę prawie bo na przystanku można było się spokojnie przespać jeśli spóźniło się na pociąg (lub on był spóźniony).Schronisko górskie bez możliwości noclegu i jakiegokolwiek bufetu? Ależ czasy nastały!