Maciejko, to tylko kwestia futra.
Nie zdobyłam drugi raz Popa Iwana, nie było spania w namiocie w zimowych warunkach i jeszcze sir Bazyl mnie dobił, bo po powrocie zajrzał do mapki i ponoć wbrew naszemu rozsądkowi, powinniśmy dojść do niego, niewiele brakowało. Za to otrzymaliśmy zaproszenie od Wojtka do rozstawienia namiotów w jego ogrodzie, aby w ten sposób zrealizować plan zimowego noclegu. Ekipa wieloosobowa ale zacna i bardzo zgrana, dostałam nominację na Ministra Kultury, przygód co niemiara, radości i śmiechu, komicznych taktyk podejścia, które dla patrzącego z boku mogłyby się nawet wydawać tragiczne. Żal było wracać.
P.S. Maciejko brakowało tam ciebie.



).
Odpowiedz z cytatem