Dzięki! Pies był zadbany tzn. nie wychudzony i czysty, i bardzo wesoły i ciekawy świata tylko chyba mało karny - nie reagował na żadne komendy (typu siad, waruj, do nogi). Dobrze, że są chętni do zaopiekowania się nim bo psisko było przesympatyczne - torował mi drogę, węszył po tropach jeleni, saren i zajęcy, kąpał się w śniegu - wszędzie było go pełno! Ponieważ dołączył do mnie na końcu Turzańska więc mam prośbę do ewentualnego nowego opiekuna by podjechał do ostatnich zabudowań i tam zapytał czy nie jest to pies któregoś z sąsiadów. Może po prostu zwiał i ktoś za nim tęskni.


Odpowiedz z cytatem