Ktoś z pewnością coś wie

A tak na poważnie to przypuszczam, że do tej liczby wliczane są np. rzeszowskie schrony pod blokami pomiędzy ul. Piastów a ul. Chrobrego i inne tego typu miejsca. Z "poważnych" schronów jest w Rzeszowie jeden wyjątkowy na ul. Królowej Marysieńki, wejście do niego jest zakamuflowane zwykłym, wydawałoby się, domkiem jednorodzinnym. To miał być schron dla najwyższego kierownictwa, ale kto personalnie miał tam przetrwać atak atomowy nie wiem.