Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Wątek: Rakietą na Strymne

Mieszany widok

  1. #1
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,382

    Domyślnie Odp: Rakietą na Strymne

    A się czepiają, że do pracy jadę sam w 4 osobowym aucie. Żaczek jak taksówka - fiu fiu ...
    ale i tak zazdroszczę Ci tego śniegu. Nie to, że tu nie ma śniegu, to mnie nie ma tam...
    Państwo dość silne, by Ci wszystko dać jest dość silne, by Ci wszystko odebrać

  2. #2
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Rakietą na Strymne

    Cytat Zamieszczone przez długi Zobacz posta
    ...Żaczek jak taksówka - fiu fiu ...ale i tak zazdroszczę Ci tego śniegu. Nie to, że tu nie ma śniegu, to mnie nie ma tam...
    Jak taksówka - limuzyna
    Przejazd na tej trasie (Sanok – Komańcza - w sezonie Łupków, a w moim przypadku Sanok - Rzepedź) jest dużo ciekawszy niż słynną, bijącą z roku na rok kolejne rekordy frekwencji, kolejką bieszczadzką. Jak moja Młoda była bardzo młoda to dwukrotnie jechałem z nią tą kolejką i generalnie dla mnie to były nudy do kwadratu. Na Balnicę to jeszcze dało się wytrzymać ale trasa na Przysłup to już było totalne nieporozumienie.
    A tu jadąc Żaczkiem wijemy się wraz z Osławą, za oknami piękne panoramy, zabytki i inne ciekawostki. Gorąco polecam przejazd tą trasą – ja od ubiegłego roku jechałem już kilkakrotnie i za każdym razem latam od jednej strony do drugiej i nie mogę się napatrzeć okolicą. Generalnie, jadąc z Sanoka lepszą /ciekawszą stroną jest lewa patrząc zgodnie z kierunkiem jazdy więc warto zająć miejsce po tej stronie. Ja miałem teraz cały pociąg dla siebie więc mogłem wybrzydzać i wybierać nawet mniej zabrudzone okna po obu stronach. Zrobiłem dużo więcej zdjęć ale nie chcąc Was zbytnio nimi zanudzać wybrałem tylko kilkanaście powyższych.

    Co do śniegu, to w końcu mamy normalną zimę. W mediach co parę dni słychać, że to zima nad zimami ale jak większość z nas pamięta, nie różni się ona od zwykłych zim sprzed lat. Śniegu sporo, lekki mróz i słońce – czegóż chcieć więcej na górskiej wycieczce?

    Raźno ruszyłem przed siebie i wkrótce minąłem Turzański most
    strymne27.jpg
    oraz bogato zdobiony krzyż przydrożny, którego piękno ukryte było pod czapą śniegu
    strymne28.jpg
    Śnieg otulał również mijane chyże
    strymne29.jpg strymne30.jpg strymne31.jpg
    Nieco dalej od drogi, w promieniach słońca połyskiwały cerkiewne cebulki
    strymne32.jpg
    Z okolicznych gospodarstw wybiegały pojedynczo lub w stadach rozmaitej wielkości i maści rozszczekane kundelki więc dla respektu odpiąłem od plecaka trekkingowe kostury i wspierając się na nich parłem ku przełęczy.
    Odśnieżona droga skończyła się na wysokości ostatnich zabudowań
    strymne33.jpg
    i przemieniła się w ścieżkę
    strymne34.jpg
    Tu napotkałem mojego dzielnego towarzysza, o którym wcześniej napisałem w tym wątku
    Jak dotarliśmy do przełęczy to chciałem go po raz pierwszy przegonić ale nieskutecznie.
    strymne35.jpg
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •