Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Wątek: Rakietą na Strymne

Widok wątkowy

  1. #10
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Rakietą na Strymne

    Cytat Zamieszczone przez bieszczadzka kuna Zobacz posta
    Odbiłeś sobie ukraińską wycieczkę bo z niej to niewiele zdjęć było. Słoneczka też niewiele, za to mrozu i śniegu po pachy.
    Zgadza się, aparat wtedy mi zamarzł i troszkę wróciłem niepocieszony, że tak mało zdjęć udało się zrobić. Za to ostatnia niedziela wynagrodziła mi to z nawiązką :)

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    ... by po kilkunastu minutach dotrzeć w końcu pod wieżę
    Teraz miało być już lajtowo w dół, w kierunku Wysokiego Wierchu, przecinką którą poprowadzony jest szlak koński. Z tego odcinka biegnącego lasem zdjęć nie mam bo mi mroczki latały przed oczami i serce waliło jak oszalałe z wysiłku. Zaraz za tym parkanem się zaczęło. Śniegu nawiane tyle, że cztery razy na odcinku około pięćdziesięciu metrów zapadłem się po nazwijmy to uda! Jakich ja rozpaczliwych technik próbowałem żeby się odkopać i ruszyć z miejsca to się opisać nie da. Dobrze, że nikt tego nie widział bo wyglądało to na pewno paradnie. W każdym razie po kilku minutach parowałem już jak jakiś rozsierdzony żubr a jak się za siebie obejrzałem to parkan był w odległości rzutu śnieżką. Na tym odcinku pies już nie wyrywał się do przodu i szedł krok w krok za mną, utorowanym w śniegu kanionem. I tu u Bazyla nastąpiła delikatna załamka, że jak tak dalej pójdzie to może i zdążę na pociąg powrotny ale za tydzień! Już walczyłem z myślami czy nie wracać po swoich śladach bo czas się strasznie kurczył ale zacisnąłem zęby i postanowiłem dojść do końca zarośniętego odcinka i jak dalej, na odkrytym terenie będzie taka walka, to zejdę polami do drogi. Jakoś się udało i jak tylko wypadliśmy z lasu
    strymne48.jpg
    to nastąpił pierwszy i ostatni w tym dniu kilkuminutowy odpoczynek na regenerację sił i uzupełnienie kalorii. Podczas przerwy pstrykałem widoki rozpościerające się przede mną
    strymne44.jpg strymne47.jpg
    po skosie w tył
    strymne46.jpg
    i na boki
    strymne43.jpgstrymne45.jpg
    Okazało się, że tu, na terenie odkrytym jest w końcu właściwy śnieg pod rakiety i po prostu nogi same niosły z prędkością o wiele większą niż dotychczas. Zrezygnowałem więc ze schodzenia najkrótszą trasą do drogi i myknąłem na zarastający powoli Wysoki Wierch
    strymne52.jpg
    Ostatnio edytowane przez sir Bazyl ; 19-01-2017 o 22:05
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •