Jeżeli wspomnienia mnie nie mylą, to takie zamki i klamki były w autokarach "Jelcz". Jak pamiętam, to "Sany" były nazywane autobusami, a Jelcze jako bardziej okazałe autokarami.
Obok świątyni spacerował kolejny ochroniarz, który – zagradzając mi drogę - poinformował, że obiekt jest czasowo zamknięty i nie wolno wchodzić. Miał on obwód ręki w bicepsie mniej więcej taki, jak ja mam w pasie, więc nie dyskutowałem.![]()
![]()



Odpowiedz z cytatem