Starsi wiedzą, ale może informacja dla młodszych (stażem na forum). KIMB to Kongres Internautów Miłośników Bieszczadów. Mimo szumnej i poważnej nazwy to impreza o wybitnie rozrywkowym charakterze. Kiedyś były prelekcje, czytanie wierszy, przed rokiem dwa filmy bieszczadzkie w kinie Końkret. Ale głównie KIMB służy jako okazja do spotkania się niewirtualnego, wspólnego połazęgowania a wieczorem spotkania na wręczeniu nagród powsimordowych i biesiadowaniu do rana przy ognisku, gitarze i piwie.
Jeździcie tyle po Bieszczadach, może ktoś ma zaprzyjaźnione miejsce, w którym można by się spotkać, posiedzieć i pośpiewać przy ognisku lub w jakimś przytulnym pomieszczeniu? Do tej pory nie zdarzyły się żadne ekscesy, tyle że gospodarz zgadza się na konsumpcję, w tym alkoholu. Obecność jest dobrowolna, a rejestracja na forum nie jest warunkiem koniecznym. Na KIMB może przyjść każdy.