Cóż... Kilka lat temu odbyła się dyskusja nad rodzajem lokalizacji KIMB - były opcje: dzicz, półdzicz i cywilizacja. Wygrała opcja półdziczy, czyli miejsca, które leży raczej na uboczu i do którego dotarcie może być uciążliwe, ale możliwe dla wszystkich. Dzięki temu jest większa szansa, że impreza będzie kameralna i klimatyczna. Moim zdaniem i Tarnawa, i Balnica, i Sękowiec, i Zatwarnica taką definicję spełniają - kto chce, ten tam dojedzie.
Chyba że zmieniamy opcję i wymyślamy miejsce, w które trzeba iść dwa dni z plecakiem, albo - w drugą stronę - lokal z pełnym wyszynkiem, pod który można podjechać pekaesem. Choć - moim zdaniem - i jedna, i druga ekstremalna opcja raczej ograniczyłaby nam listę uczestników, więc nie widzę specjalnie sensu![]()


Odpowiedz z cytatem