Jeśli Wojtek Myśliwiec zdecyduje się jechać autem, to nie ma problemu, pożyczę namiot w Toruniu. Jeśli dane będzie mi jechać Polskim Busem, to będę liczyć na kogoś z was, bo w jeden plecak muszę spakować tydzień pobytu i szkoda mi miejsca. W namiocie raczej muszę być sam, po podobno, jak się napiję, to strasznie chrapię. To oczywiście bezpodstawne pomówienia, bo nigdy nic nie słyszałem. Ale jeśli ktoś reflektuje na dodatkowe doznanie akustyczne, to why not. Ogólnie opcja mi się podoba, chociaż cały czas liczę na Grzesia, bo w niedzielę desant do Sękowca. Chyba że Wojtek Myśliwiec zdecyduje się jechać autem.