Czy każdy ma indywidualnie ustalić tą opłatę? Co ona będzie obejmowała? Czy dla tych, którzy nie chcą korzystać z noclegu pod dachem istnieje możliwość rozstawienia namiotów?
Stały Bywalcze, moja mama zawsze mi powtarzała jak grymasiłem będąc jeszcze smarkaczem, gdy nas nagle deszcz zastał i nie mieliśmy parasolek a iść trzeba było: nie jesteś z cukru - nie rozpuścisz się! Na szczęście podczas KIMB-u nie będziemy musieli zbyt daleko chodzić w deszczu i sprawdzać kto jest z cukru a kto nie, gdyż jak pisałem kilka postów wcześniej :
Ale jakoś na siłę nikogo nie chce mi się przekonywać, gdyż zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy skończyli kurs survivalu i przejście kilkudziesięciu metrów do sławojki w czasie deszczu może być dla nich ekstremalnym wyczynem, wręcz walką o przetrwanie– szczególnie gdy po ciemku pójdą w stronę przeciwną!
Ja stanowisko co do ewentualnego miejsca spotkania już wcześniej zająłem
Chciałbym jednak wiedzieć, czy są wśród nas forumowicze, którzy
i po raz kolejny proszę je o odezwanie się w dyskusji (skoro nikt się nie odzywa na ten temat, to pewnie takich osób nie ma?).
Mi śniadanie też nie pasuje bo na drugi dzień być może będę miał ochotę je zjeść zanim się położę spać, dajmy na to o piątej rano lub wręcz całkiem późno, w obiadowej porze.
Sprawy formalne udało się ogarnąć i melduję, że rozmawiałem z Michałem, do którego podany jest kontakt na stronie bazy i on powiedział, że nie widzi żadnych przeciwwskazań ale ponieważ oficjalnie już nie jest we „władzach” to nie chce się wtrącać i zasugerował wysłanie e-maili. Jeden wysłałem około dwóch tygodni temu, drugi tydzień temu ale na żaden nie uzyskałem odpowiedzi. Pewnie teraz jeszcze nie zaglądają do skrzynki bazowej bo jest sporo przed sezonem. Dziś rano, Kuna mnie oświeciła, że istnieje coś takiego jak facebook i podobno teraz we wzajemnym porozumiewaniu się wszyscy tylko z tego korzystają. No to ja jej na to, że jak jest taka mądrato niech mi znajdzie telefon do kogoś władnego i skubana w trzy sekundy znalazła!
Wykonałem telefon do Lecha Rybienika (kiedyś był czynnym forumowiczem na naszym forum) i go poinformowałem o naszych ewentualnych zamiarach, na co on od razu pozytywnie zareagował i powiedział, że nie ma sprawy i bez problemu możemy się tam w weekend KIMBowy zainstalować, tylko namioty musimy mieć swoje. Powiedział ponadto, że być może w tym terminie też tam będzie z jakąś ekipą na tzw. obozie remontowym więc na pewno nie będziemy przeszkadzać a wręcz możemy pomóc!![]()



– szczególnie gdy po ciemku pójdą w stronę przeciwną!
Odpowiedz z cytatem