Co prawda nie należę do Ojców Założycieli KIMB-u, ale od kiedy KIMB jest imprezą zamkniętą?
A propos obrony
Ostrzegam: przyjeżdżam z psem obronnym. Każdego zbiega z ZK zaliże na śmierć.Zamieszczone przez sir Bazyl
Edit:
Nikt nie wspomniał o bodaj największym minusie lokalizacji: osoby, które przyjadą samochodem i zechcą po zamknięciu obrad wrócić do cywilizacji, będą musiały zachować wstrzemięźliwość albo znaleźć jakiegoś (z przeproszeniem) abstynenta, żeby poprowadził samochód. Chciałbym przypomnieć, że mieliśmy podobny problem na KIMB-ie wetlińskim i wówczas pojawiła się opcja o nazwie "bus". Ostatecznie nie trzeba było z niej korzystać, bo znalazło się kilku obrzydliwie trzeźwych kierowców, ale warto mieć świadomość, że taka możliwość jest. Myślę, że np. trasa: Łopienka - Cisna kosztowałaby łącznie jakieś 150-200 zł, co przy kilku chętnych czyniłoby inicjatywę godną rozważenia.



Odpowiedz z cytatem