Władysław Krygowski, jak mało kto, potrafił wyrazić odczucia, które towarzyszyły mu w czasie górskich wędrówek, przelać na papier swój emocjonalny stosunek do gór. Potrafił snuć opowieści naprawdę piękną polszczyzną. Dzięki wielkie, Wojtku, za odkurzenie kolejnego rocznika z tekstem tak zacnego autorstwa. Notabene, " W zapachu gór i wojny" to był pierwszy duży "górski' tekst W.Krygowskiego .
A dla zainteresowanych - w tym samym roczniku, zaraz po opowieści W.Krygowskiego, artykuł Jerzego Kondrackiego opisujący Karpaty Marmaroskie " najdalej na południe wysunięte pasmo naszych Karpat".