Się tylko zastanawiam po co tyle drobnych szczap? Przecież zaprezentowane kawałki jak najbardziej nadają się do palenia, a przygotowanie kilku szczap na rozpałkę zajmuje chyba mniej czasu, niż wytarganie opony i wytoczenie pieńka w przestronne miejsce? Chyba, że kryje się tu jakaś wiedza tajemna, której nie jestem w stanie pojąć?