Dzięki za informację o siekierach. Urządzenie działające na podobnej zasadzie do tego "świdra" mam (działa na silnik elektryczny), ale jego producent ( konstruktor - amator) nie przewidział jak wilekie siły występują przy takiej pracy i moja maszynka nie sprawdza się w praktyce. Zacina się, zaklinowuje i nie sposób wyrwać pniaczka ze świdra, a własciwie świdra z pniaka. Wróciłem do siekiery, a w przypadku bardzo opornych, poskręcanych i sękatych klocków, pozostaje mi piła spalinowa, łuparka hydrauliczna od sąsiada albo duże ognisko