Oczywiście, że tajemna

. Nasza zimowa praktyka wygląda tak, że przygotowujemy sobie małą górkę szczapek, która wystacza nam na tydzień - dwa codziennego rozpalania w dwóch piecach. Nie zawsze mam nastrój na rąbanie, ale kiedy już mam, to Agnieszka pilnuje, żeby to wykorzystać na maxa.