Bo Bieszczady przynoszą straty. Ciekawe co starostwo na to? Ja korzystam z PKS, ale dwa razy w roku. Ciekawe natomiast jak dzieci z Zatwarnicy i Nasicznego będą dojeżdżać do szkoły w Lutowiskach. Kilka lat temu można było dojechać z Sękowca do Sanoka, potem do Dolnych, ostatnio do Lutowisk, dalej z przesiadką. Najpierw cały tydzień, potem od poniedziałku do piątku. Pewnie wejdą jakieś firmy prywatne, busy. Ale generalnie cholernie mi się to nie podoba.


Odpowiedz z cytatem