Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 11 do 14 z 14

Wątek: Mocno spóżniona relacja z krótkiego wyjazdu.

  1. #11
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    629

    Domyślnie Odp: Mocno spóżniona relacja z krótkiego wyjazdu.

    Dziękując za wszystkie miłe uwagi na temat tego wątku, muszę jednak wyznać niezbyt odkrywczą prawdę, że pamięć ludzka zawodna jest.
    Co to ja robiłem dalej?
    Wszystko wskazuje na to, że udałem się do Baru Na Zamościu. Tak, to wtedy ludzi w barze było bardzo dużo i dość szczęśliwie udało mi się zaparkować samochód. Gdy zawijałem żurek zauważyłem, że dość duża grupa przy jednym ze stołów jakoś dziwnie mi się przygląda. Po chwili podszedł do mnie pewien pan, przeprosił i zapytał czy może zamienić kilka słów:
    - tak, proszę usiąść...
    -wie pan, ja przepraszam ale my jesteśmy z lubelskiego i widzieliśmy, że przyjechał ktoś z naszą rejestracją i nie widzieliśmy go jak wysiadał. Szukaliśmy w tłumie odpowiedniego człowieka i wypadło na pana.
    - wszystko się zgadza...mam na imię...
    Rozmowa przebiegała w bardzo przyjaznej atmosferze wokół tematów nie tylko bieszczadzkich. Słuchałem i wcinałem zgodnie z przysłowiem: nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu.
    W grupie obserwujących, do których w końcu się dosiadłem, rozpoznałem znajome twarze. Okazało się, że dokładnie w tej chwili powinni być na szkoleniu z ARiMR w Rymanowie czy Iwoniczu(?) ale wybrali przyjemniejszą opcję. Pytanie zasadnicze - dlaczego sam? Gdy udzieliłem odpowiedzi, to Emi... ma więcej odpisów z jednego procenta.

    Wkrótce wyruszyłem w dalszą drogę. Zanim dotarłem do Woli Michowej, to zatrzymałem się w Żubraczym przy Cichej Wodzie. Woda była cicha i zamknięta na cztery spusty. Z tym miejscem wiążą się bardzo miłe wspomnienia. Panią Małgorzatę poznałem gdy była już bardzo schorowana a zaawansowany alzheimer uniemożliwiał komunikację. Celina (Grażyna)Traktowała ją jak matkę. Ten życiorys! Warszawa, wojna, ratowanie Żydów, powstanie w którym straciła brata, pózniej ojca. Podobno sama była tego pochodzenia i o ile się orientuję, to jej wygląd to potwierdzał. Miała wtedy czternaście lat, w plecaczku niosła paczkę dolarów, poszły z matką do Niemców żeby wykupić Irenę Sendlerową. Pani Małgorzata zmarła w 2011 r.

    W Woli Michowej pod sklepem toczyłem przegraną bitwę z myślami, co robić - jechać rowerkiem na Żebrak czy nie? Do przełęczy jest ciągle pod górę, rower nie spełnia wymogów technicznych. Gdyby ktoś mnie podwiózł(marzenie) w górę, to bym wracał lasem do Smolnika. Robi się jednak trochę póżno i mogę w lesie poplątać drogę na Maguryczne, bo tam mocno rozjeżdżone drogi zrywkowe, mogę z pośpiech zle wcelować a na korektę będzie mało czasu, składak to nie góral.

    Ostatniej nocy koty parę razy robiły mi pobudkę więc w Smolniku postanowiłem zafundować sobie nocleg z prawdziwego zdarzenia:
    P1000589.jpg

    Zanim udałem się na spoczynek postanowiłem w towarzystwie kilku znajomych uszczuplić zapasy przygotowane na jutrzejsze grzybobranie z Kazkiem.
    Henryk zna mój trunek i wie, że w odpowiedniej dawce jest zamiennikiem lekarstw:
    P1040505.jpg

    ...mam nadzieję, że...cdn... nastąpi, choć nie aż tak prędko...
    Ostatnio edytowane przez partyzant ; 22-02-2017 o 22:15

  2. #12
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    629

    Domyślnie Odp: Mocno spóżniona relacja z krótkiego wyjazdu.

    Kilka słów usprawiedliwienia dlaczego ta przerwa:

    -musiałem pozałatwiać kilka spraw. Na początek wybrałem się do miasta w Polsce, gdzie komunikacja miejska jest za darmo!!! Jest to miasto wojewódzkie w zachodniej części kraju. Nazwa bardzo podobna do mojego miasta wojewódzkiego, prawie identyczna, co tam jedna literka.

    - kolejny punkt to już stolica gór a jego logo wygląda mniej więcej tak:
    P1060416.jpg

    ...tu mieszają się style i gusta choć można znależć dobre klimaty i w knajpkach i na cmentarzu:
    P1060439.jpg P1060420.jpg

    ...wracajmy jednak do mocno spóznionej relacji...sobotę mamy za soba więc do powrotu zostało tylko pół niedzieli.
    Tradycyjnie, jak zwykle w końcu pazdziernika, nie mogłem odmówić sobie rydzowiska. Droga do lasu wiodła łakami w górę:
    P1040507.jpg P1040508.jpg

    ...w lesie nie byłem sam, ale żeby nie być sam, nie mogłem nie mieć nic:
    P1040514.jpg P1040524.jpg

    ...w lesie, co trzy pary oczu, to nie jedna...
    P1040523.jpg P1040526.jpg

    ...dziś raczej tego grzyba bym nie brał, wtedy nie wiedziałem co to . Żeby było śmieszniej po drodze do domu spotkałem pana Kazia Nóżkę, który na moje zapytanie o nazwę...odpowiedział mi życzliwie ale nieco dyplomatycznie...cdn...

  3. #13
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    629

    Domyślnie Odp: Mocno spóżniona relacja z krótkiego wyjazdu.

    Czas zakończyć nieco spózniona relację.

    Jak zwykle po przyjściu z lasu zrobiłem remanent w rzeczach i wszystko co mi zbywało zostawiłem Kazkowi. Kiedyś może więcej o nim opowiem. Zdaję sobie sprawę, że nie należy on do osób o ustabilizowanym życiu. Sam sobie to życie skomplikował. Dwóch jego braci wracając zima zbłądziło, jeden zamarzł na śmierć, drugi ledwo śmierci uszedł, nie bez szwanku. Matka, która była ich oparciem zmarła rok temu.
    Kazek może czasem i jest łobuzem ale w gruncie rzeczy to równy chłop i jest autentyczny.

    Wracam sobie spokojny i zadowolona z wycieczki i nagle olśnienie... nic nie mam dla Emilki!!!
    Muszę wstąpić do znanego kurortu po suweniren:
    P1040530.jpg P1040531.jpg

    Teraz, po zakupach, już zupełnie spokojny powracam do domu...ale co to...ostatnio tu tego nie było:
    P1040532.jpg ...KONIEC.

  4. #14
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    629

    Domyślnie Odp: Mocno spóżniona relacja z krótkiego wyjazdu.

    ERRATA:

    Przyznaję się do poważnego błędu jakim jest stwierdzenie (domyślne), że Lubin to stolica województwa. Lubin ma KGHM- firmę bardzo bogatą, ma darmową komunikację miejską, ładną zabudowę, ciekawe zabytki
    ale nie jest miastem wojewódzkim.
    Jestem wychowany na ścianie wschodniej, to i naiwnie łączyłem Lubin z województwem lubuskim. Człowiek to się uczy całe życie.
    Przeprasza się za błąd.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Obowiązek zgłaszania wyjazdu w Bieszczady
    Przez Stały Bywalec w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 522
    Ostatni post / autor: 25-08-2017, 14:47
  2. Relacja z wyjazdu na zachód
    Przez Wojtek Pysz w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 26-09-2011, 10:55
  3. namiotowanie na dzikca lub chatka studencka...? gdzie i jak? (pilnie mocno)
    Przez maegwathien w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 24-08-2010, 14:09
  4. Relacja z wyjazdu w Bieszczady cz.II
    Przez Ewa_natta w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 24-02-2004, 09:08
  5. Relacja z wyjazdu cz.4
    Przez Ewa_natta w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 23-02-2004, 12:16

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •