Miałem zamiar odpowiedzieć na Twoje pytania zaraz po ukazaniu się tego wątku, nawet już coś zacząłem pisać, ale zrezygnowałem, bo .... nie udało mi się znaleźć ani jednego pytania, na które potrafiłbym wytrawnemu wędrowcowi odpowiedzieć, nie narażając się posądzenie, że chcę dawać złote rady.
Pierwsze pytanie "Czy o tej porze mogę liczyć na dobry dojazd" [z Lublina], dotyczyło komentarza do rozkładu jazdy, więc rzetelnej rady mogą tu udzielić tylko inni mieszkańcy Lublina lub ktoś z forum miłośników transportu kołowego.
Drugie pytanie, to w zasadzie inwentaryzacja Twojego sprzętu biwakowego i innych goreteksów. A temat "Jak wygląda to w kwestii prawnej" [biwakowanie m.in. w PN] był na forum poruszany sto razy, można to też przeczytać w każdym przewodniku, na rewersach map, w folderach, itp.
A pewnie jakiś przewodni sobie przed długą wędrówką sprawiłeś.
Czwarte pytanie, o bacówki, uznałem za nieco nietrafione, bo tu od dawna nie ma baców, toteż i nie ma bacówek.
Za sensowne i oryginalne uznałem pytanie trzecie, to z chlebem za 10 zł. Z pewnym opóźnieniem odpowiadam, że ceny bywają tu nieco wyższe, niż gdzie indziej, ale tylko nieco. Ten sprzedawca od chleba za 10 zł musiał mieć jakieś swoje tajemnicze motywacje, wyznaczając taką cenę;-)
W imieniu wszystkich dających złote rady - przepraszamy. To się więcej nie powtórzy.
Ja tam raczej strachliwy jestem, ale w domu trudno mnie utrzymać;-) Innych strachliwych też z domu wyganiam - a sio!
Ale odważnym też wszystkiego dobrego życzę!



Odpowiedz z cytatem