Dzień 4.
Biebrzański Park Narodowy.

Ten dzień jest w zasadzie ostatnim pełnym dniem naszej wyprawy. Nie tak już wczesnym rankiem schodzimy do "recepcji", tu trzeba wykupić bilety wstępu na dalsze łaziorowanie.
Kierujemy się na Czerwone Bagno, tłumów nie ma lecz przed nami są już świeże ślady piechura. Szanse na spotkanie czegokolwiek zmalały.Delektować się można marszem,czystym powietrzem i daną chwilą. Lubię Biebrzę i mam jeszcze jakieś plany na dalsze jej poznawanie w innych porach roku. Po kilku godzinach wędrówki wracamy na miejsce startowe, zaraz przy wejściu na szlak znajduje się pole namiotowe z którego już korzystałem w lecie. Tu naprawdę nie potrzeba budzika aby obudzić się wczesnym rankiem.

DSCN4244.jpgDSCN4247.jpgDSCN4256.jpgDSCN4266.jpgDSCN4267.jpg

Pole namiotowe i leśniczówka.

DSCN4268.jpgDSCN4270.jpg