ps.Znajomy powiedział, że pod górę szedł pięć(!) godzin.
To nie wyścig bolidów więc nie problem. Gorzej jeśli nie był przygotowany na to, że przyjdzie mu pokonywać takie podejście. Znam takich co tam pojechali całkowicie nieświadomi co ich czeka i spuchli okrutnie.
To najkrajšie na svete nie sú veci, ale chvíle, okamihy, nezachytiteľné sekundy – Karel Čapek