widze , ze tu prowadzona jest zagorzala debata na temat " Warszawiakow" i ich zachowania sie w Bieszczadach, moge tylko powiedziec , ze Ci ktorych ja znam sa ok. , ale to jest tylko pare osoby ktore poznalam poza Bieszczadami i lacza nas czysto przyjacielski stosunki i w moje rodzinne strony jezdzimy wspolnie raz , dwa razy do roku, poniewaz ja juz od paru lat tam na stale nie mieszkam. To do Hansa, a moze ktos z miejscowych ( poza panem Krzyskiem) by sie na ten temat wypowiedzial , bo podejrzewam , ze wiekszosc to pozamiejscowi ......?
Pozdrawiam wszystkich sympatykow Bieszczad Sylwia.


Odpowiedz z cytatem