A mnie się filmik podobał. Ujmuje inną koncepcją , żartobliwie osadzoną w realiach.
Nie wiem kto i za jakie pieniądze go zrealizował, ale duże gratulacje dla autora i aktorów , którym chciało się .
To nie jest kandydat na Oskary, ale wreszcie coś nowatorskiego niż sensacyjne powielacze rodem z watahy.
Jedyny moment który nie spodobał mi się, to propagowanie łapówkarstwa - gdy boss nabywa "soczek" wina z niedźwiedziem nie płacąc sklepowej