Pokaż wyniki od 1 do 10 z 18

Wątek: Przez przełęcz Prislop i góry Macin do Babadag

Widok wątkowy

  1. #7
    Debiutant Roku 2017

    Na forum od
    06.2016
    Postów
    107

    Domyślnie Odp: Przez przełęcz Prislop i góry Macin do Babadag

    Poranek budzi pełnym słońca niebem. Ptactwo przekrzykuje się nawzajem, nad łąką pracowity owadzi harmider.


    Podchodzimy na niedaleki szczyt. Na ostatnim planie północny fragment „naszego” pasma. Jasna smuga po prawej stronie to Dunaj z prawobrzeżnymi zalewiskami


    Najwyższy Tutuiatu (zalesiony) w centrum


    Widok na równinę z fragmentem Greci


    I widok na wschód – lesisty, trzeci grzbiet Macin, nie objęty parkiem. Po lewej, na ostatnim planie Dunaj.


    Zbliżenie na zakola odnogi Dunaju nad którą, bardziej na północ, leży miasteczko Macin


    W tej „niskobeskidzkiej” panoramie wypatrzyłem też bardziej zdecydowane kształty


    Te góry widzieliśmy już wczoraj i przedwczoraj – to Priopcea i Turcoaia


    Turcoaia w teleskrócie prezentuje się bardzo okazale


    Łagodnym stokiem opuszczamy się w stronę nizin


    Oprócz żółwi góry Macin słyną z żyjących tu okazałych żmiji, najbardziej jadowitych spośród występujących w Rumunii.

    Tym razem to tylko egzotyczna purchawka (?)

    I właśnie na takiej łące


    spotykamy naszego kolejnego i jak się potem okazało, ostatniego żółwia


    Okoliczne wzniesienia wyraźnie wypiętrzają się, jesteśmy coraz niżej


    Żegnamy świetliste łąki


    Maszerujemy wzdłuż stoku kozimi ścieżkami przez las


    w którym rosną dzikie piwonie


    Zaczyna się wędrówka wzdłuż strumienia


    który staje się coraz pokaźniejszy


    i pokaźniejszy


    aż urasta w sporą strugę, która spływa kaskadami w dół doliny


    Nie da się iść wzdłuż strumienia. Obchodzimy go kilka metrów ponad korytem, stromymi skałkami po jego obu stronach. Trzeba się trochę wysilić, obie ręce ciągle zajęte, więc zdjęć brak

    Ostatni rzut oka na grzbiet z którego zeszliśmy


    Strumień płynący obok w pobliskich krzakach jest coraz cichszy, co nie dziwi, bo teraz płynie po płaskim. Ale gdy krzaki rzedną okazuje się, że strumienia nie ma! Cała woda, którą widzieliście na poprzednich fotkach znikła bez śladu!

    To ponor. Przynajmniej tak się to nazywa w Polsce w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie widzieliśmy kilka takich osobliwości blisko Niebieskich Źródeł.

    Kończy się las, a zaczynają pola, których piękne bezkresy oglądaliśmy wcześniej z grzbietu

    Pichcimy dwudaniowy obiad, smakujemy herbatę…

    cdn.
    Ostatnio edytowane przez Waldemar ; 25-05-2017 o 21:27

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Stopem przez pustynne góry - Armenia cz.4
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 02-12-2013, 11:06
  2. Przez wąwozy, suchorośla i kolczaste góry- Armenia cz.3
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 02-12-2013, 10:52
  3. Taupiszyrka z przełęczy Pereniz przez Taupisz
    Przez Wojtek Pysz w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 20-07-2012, 08:14
  4. Przeł. nad Roztokami - Runina - Przeł. pod Dziurkowcem - Przeł. nad Roztokami
    Przez stasiuvino w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 28-08-2009, 18:12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •