Zbaczamy do Dumbraveni. Dzisiaj to senne miasteczko…
które w przeszłości było jednym z kilku najważniejszych ośrodków Ormian w Transylwanii. Pozostała po nich mocno zniszczona, ale nadal wspaniała, olbrzymia osiemnastowieczna katedra, którą mogliśmy obejrzeć tylko z zewnątrz
Z niedawno zakupionej mapy/atlasu z zabytkami Sasów Siedmiogrodzkich jasno wynika, że Biertan to jeden z największych warownych grodów tych stron! A to tuż obok! Zapuszczamy się więc po raz kolejny w boczną drogę…
…na mgnienie pojawia się skojarzenie z Neuschwanstein (góry, wieże i wieżyczki…)
Wędrujemy nieśpiesznie po wsi i wokół zachowanych murów
Na sporym odcinku kościół otoczony jest potrójnym murem
Obwarowania są w dobrym stanie
Tak jak i wielu podobnych miejscach, kościół pierwotnie był katolicki, ale ostatecznie przeszedł w ręce protestantów. Długo był siedzibą ewangelickich biskupów. A mimo to w jednej z wież cały czas funkcjonowała katolicka kaplica. Ciekawe czy zaistniał gdzieś…,kiedyś... przypadek odwrotny – w katolickiej świątyni czynna protestancka kaplica?
Klasyczna, saska zabudowa wsi, a za nią charakterystyczny stok sąsiedniego wzgórza
I to już koniec przechadzki-przejażdżki po saskiej krainie...
Jeszcze tylko parę kwadransów w Klużu
Katedra św. Michała, a przed nią pomnik Macieja Korwina, króla Węgier
I kilkuset kilometrowy powrót do Polski urozmaicony choćby takimi przydrożnymi niespodziankami
…kilka zbliżeń detali dla zainteresowanych (Asia999?)…
Do zobaczenia!


Odpowiedz z cytatem