Mgła jak dym nad wierzchołkami drzew przez chwilę ożywiła nieczynne retorty, a opuszczony baraczek węglarzy wyglądał, jakby ktoś przed chwilą z niego wyszedł i zaraz wróci, usiądzie na zydelku, zagotuje herbatę...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zasady na forum