Kto się komu przyglądał to wyjawimy dopiero jak Bazyl dojdzie do siebie po KIMBie, a na razie sprytnie omijamy tę kwestię i idziemy dalej
Po przełamaniu grzbietu oddzielającego Baligród od Żernicy zaświeciło nam, w oddali niestety, słońce.
Patrzyliśmy na ten widok jak zaczarowani, tym bardziej, że słońca przybywało!
Nie czekaliśmy długo jak zaświeciło i u nas
Po chwili odpoczynku pełni optymizmu ruszyliśmy w kierunku widocznej w oddali cerkwi. Jeszcze gdzieś po bokach czaiły się chmury, ale słońca było coraz więcej.
![]()





Odpowiedz z cytatem