Jechałem, jechałem i dojechałem. Przed rozpoczęciem oficjalnej części spotkania, życie stacjonarne toczyło się głównie tutaj, nad potokiem, pełniącym funkcje wodopoju, umywalni i chłodni.


Wspominam sobie to miejsce trzydzieści parę lat temu.


Namiot postawiłem na najwyższym poziomie.


Nigdy nie wiem, od kogo czeka mnie awantura za pokazywanie "mord" na forum, więc innych zdjęć z bazy nie będzie. W zamian ładna panoramka spod wzgórza 681 nad cerkwią.


I taka dziwna budowla. Czy to jakiś Samotny Traper zbudował, by w leśnej głuszy żywić się rabarbarem (czy jakoś tak)?


- - - Updated - - -

Brak zdjęć z bazy nadrobię fotografiami cerkwi.

Cerkiew w krajobrazie.


Cerkiew z bliska.


Wnętrze cerkwi.


Cerkiew dawno temu.