O widzę, że już koniec -komputer w domu odmówił mi ostatnio posłuszeństwa, więc nie mogłam pisać. Powrót udał nam się wybornie -autobusy same podjeżdżały do nas jak na zamówienie -nie czekaliśmy na nie praktycznie nic (głównie w biegu wyskakiwaliśmy z jednego prosto do drugiego). I tak łącznie na 8 autobusów dotarliśmy z Szybenego do Turki, nawet 12 godzin nam to nie zajęło. A była to niedziela. Dotychczas powrót z Czarnohory kojarzył mi się z długim powrotem i kiblowaniem na różnych dworcach, więc tutaj miłe zaskoczenie.


Odpowiedz z cytatem