No to jedziemy.
Z Łuhów pojechaliśmy gazikiem do Uroczyska Komen, gdzie Nasz Krajan "odpala" po woli schronisko. Niestety gospodarza nie zastaliśmy - ale to dobrze bo będzie motywacja żeby kiedyś spróbować jeszcze raz i to z noclegiem. Miejscówka bardzo fajna i nietypowa jak na Czarnohorę (cisza, spokój , zero ludzi).
Załącznik 43111Załącznik 43112Załącznik 43113
jakby ktoś nie mógł znaleźć schroniska to przy drodze jest informacja turystyczna
Załącznik 43114
Niestety każda podróż gazikiem kiedyś się kończy. U nas skończyła się na moście w Stohowcu pod źródłami Białej Cisy.
Załącznik 43115Załącznik 43116


Odpowiedz z cytatem