JIMI - ale przecież poza pociągiem TURKA - TIACZEWO (za 14,5 zeta) nie było już żadnego planowania ukraińskiej logistyki. Od Tiaczewa przez kolejne dni nie wiedzieliśmy kiedy, gdzie, o której, za ile i czym będziemy podróżować. Nawet nie wiedzieliśmy czy podążymy na Uroczysko Komen, może Stoha, a może na POPA Ivana i Dzembronię - a już na pewno nie planowaliśmy że wylądujemy w Szybenem z Miejscowymi Lesorubami. Właśnie to jest najfajniejsze w wycieczkach po tej krainie.
A już o польський міністр nie wspomnę .....
I Pannie Młodej też ...
Dzięki że piszesz i wklejasz bo już myślałem że sam uparcie będę to ciągnął.




Odpowiedz z cytatem
Zakładki