Masz rację qubutek 71. Sam też kiedyś spałem tam. Ale taki czas. Tam na dole jest trochę jak w piwnicy bez drenażu. Jedynie Jimi mniej niż pozostali "zaprzyjaźniła" się z wszechobecną wilgocią (bo okupowała stół). Zresztą chyba była jedyną osobą na wycieczce pod którą stół by się nie złożył do parteru. Ale cóż - jak się nie ma co się lubi to się lubi .... norę bez nocnego tsunami. Dobrze że jest to co jest (zwłaszcza w zimie). Jedyna pozytywna zmiana od tego czasu o którym piszesz qubutek71 to to, że w środku kompletnie nie ma śmieci.
- - - Updated - - -
No toś mnie bartoromeo "przyspieszył" wycieczkę, ale nic to i tak wicepremier się już zbliżał ....
Ale wtedy jeszcze chłopcy ratownicy nie wiedzieli kto ma się pojawić i koncepcje były różne. Przeważała że to ma być polskij wice-minister chyba obrony narodowej lub spraw zagranicznych.
A myśmy sobie myśleli że to chyba jakieś jaja ...
No bo nawet gdyby to był Minister ON Antoni, to w ten dzień na Popie Iwanie helikopter pewnie nie dałby rady wylądować (m.in. była też mgła ...)



Odpowiedz z cytatem