hej,
Krotki komentarzyk: ktos jeszcze ufa komuchom?:P moze zaglosowac za niedlugo.
Derty

PS: kiedys jechalo sie kolejka na klodach wiezionych w dol dolina Gornej Solinki, przez Wetline. Senny widoczek dymu nad lakami, w dali poloniny jeszcze dostepne wzdluz i wszerz dla kazdego, kto kochal wolnosc i lazege na przelaj. Mozna bylo zeskoczyc na podjazdach, podebrac malin z krzoli, pojesc jagod i znow umoscic sie na jednej z lor i tak jechalo sie az tam, gdzie czas byl wysiadac, by dalej isc gorami. Zazylem tej przyjemnosci i teraz, gdy czytam o knowaniach przestepnych komunistow, to tylko mi sie plakac chce - czyzby nawet tej namiastki dawnej kolejki mialo nie byc?