Jeśli jesteś zdrowy, sprawny i nie masz za dużo na garbie, to przy sprzyjającej pogodzie dasz radę. I oczywiście masz choć trochę doświadczenia w chodzeniu po górkach. Nie ma trudnych (? jakie to?) odcinków; dla mnie. Jak się uprzeć, to najtrudniejszy będzie 12 lipca, bo na ciężko, dwa podejścia (pod obie połoniny) i najdłuższy, ale do przejścia (autopsja)
11 lipca odwróciłbym, żeby nie chodzić z całym dobytkiem na plecach...stopem (busem) na przełęcz, zostaw graty w schronisku i na lekko, z prawie pustym plecakiem, idź na Krzemieniec; zejdź pod UG i znów stopem (ew 5km z buta po asfalcie) "Pod Małą Rawkę"


)
Odpowiedz z cytatem