W kwesti przewodnictwa .
To może sie podziele swojmi osobistymi doświadczeniami z grupą.Żeby nie obrażać ludzi których przyszło mi prowadzić powiem ladnie wiekszość nie ma za grosz kultury "turystycznej" ani deka nie ma w ludziach opowiedzialności za to czym jest własność społeczna/park narodowy.Satram sie wycieczce troche wpojc to ,ale ile sie ma stycznosci z grupa 1 dzien -3 dni ?? góra to za mało.Do tego wszystkiego dochodzi śmieszna ilości strazników parkowych.NIc tylko idzie sie zarżnąć upominając ludzi o to by nie śmiecili a w dodatku jacy sa obrażeni po pysku mozna dostac.